poniedziałek, 29 listopada 2010

Znaczna poprawa, już mniej kaszlę. Byłam dzisiaj u weterynarza, pani doktor była zadowolona z mojego stanu zdrowia, stwierdziła, że oddechowo jest lepiej. Musze przyznać, że Mirek, gdy tylko kaszlę, głaszcze mnie i mówi do mnie spokojnym głosem. Nie wie, że to nie pomaga, ale miło jest widzieć, że się o mnie troszczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz